piątek, 6 lipca 2012

Domówka.

Na towarzystwo długo nie musieliśmy czekać. Pierwsza przyszła Darcy, a za nią zeszła się reszta.
Zasiedliśmy wszyscy w salonie.
- To co robimy? - spytał Lou.
- Hmm... może... - zaczęłam, ale nie dane było mi dokończyć.
Niall właśnie zauważył, że na półce stoi Guitar Hero i Singstar.
- Zagramy w Guitar Hero? - powiedział z rozmarzoną miną.
Wszyscy dość chętnie przystali na ten pomysł. Zaczęła się ostra rywalizacja między Niallem, Lou, Harrym.
Właśnie rozmawiałam z Eleanor, Danielle i Liamem, kiedy zauważyłam, że Darcy rozmawia z Zaynem.
Po prostu zobaczyłam coś, na co czekałam od miesięcy. Dar uśmiechała się, ale to nie był wymuszony uśmiech, tylko taki szczery, a z oczu biło zainteresowanie.
El spojrzała w tym samym kierunku.
- Ładna byłaby z nich para. - powiedziała cicho.
Liam i Dan przytaknęli.
- Zayn już od dłuższego czasu nie ma dziewczyny. - stwierdził Liam.
- Perrie go zraniła, chociaż on uparcie twierdzi, że to nieprawda. - dodała Danielle.
- Darcy też od dłuższego czasu nikogo nie ma. Po tym jak zerwała z Edem, nie szukała już drugiej połówki.
- To ona była z Edem Sheeranem? - spytała Eleanor.
- Tak, ale nie wspominajcie o nim przy niej, bo u niej to temat tabu.
- Ooouuu yeah!!! Wygrałem!!! - wrzeszczał Niall. - Składajcie pokłony królowi Guitar Hero.
Wszyscy odwróciliśmy się w tamtą stronę. Niall właśnie tańczył taniec zwycięstwa.
Całkiem zabawnie to wyglądało, kiedy on tak sobie tańczył, a Lou i Harry zabijali go wzrokiem.
- To może zagramy w Singstar? - zaproponowałam. - Wiem, że nie mam z wami szans, bo wy śpiewacie zawodowo, ale zawsze można się zabawić.
- Ale ty... - zaczął Liam.
- Zamknij się Liam, z łaski swojej. - mój tekst spowodował salwę śmiechu. - To jest w tej chwili nieważne. To kto stanie ze mną w szranki?
Przez chwilę się zastanawiałam. Kogo  by tu wziąć.
- Już wiem. Mam idealną piosenkę. - popatrzyłam na wszystkich. - Zayn śpiewasz ze mną.
- Co?! Ja? - spytał zaskoczony.
- A widzisz tu kogoś innego kto by się nazywał Zayn Malik? Bo ja nie.
- No dobra. - zgodził się wstając z kanapy. - Co to za piosenka?
- Stereo Hearts. Śpiewasz kwestie Travisa.
- Ok.
No to bitwa się zaczęła.

"My heart's a stereo,
It beats for you, so listen close,
Hear my thoughts in every no-o-o-te.
Make me your radio,
And turn me up when you feel low,
This melody was meant for you,
Just sing along to my stereo..."

Szło nam całkiem nieźle. Mieliśmy nawet kibiców. Wygrywałam. No ale Mr. Marchewka musiał zacząć się wygłupiać. W końcu zaczęłam się śmiać. Powstała niezgodność z tekstem i przegrałam.
Wtedy to już byłam zła. Popatrzyłam na niego groźnie.
- Wiesz co Louis? Irytujesz mnie. Tyle razy ci to darowałam, ale teraz przegiąłeś. Przez ciebie przegrałam.
- Ocho, zaczyna się. - stwierdziła Darcy.
Złapałam za poduszkę i rzuciłam w Lou. Oberwał w głowę.
Wszyscy zaczęli się śmiać. 
Podeszłam do niego i zaczęłam udawać, że go duszę, przy okazji łaskocząc go.
- Pomocy! Ratunku! Dziewczyna Harry'ego mnie dusi. Eleanor ratuj!
Reszta już płakała ze śmiechu.
Eleanor odegrała scenkę załamanej dziewczyny.
- Och nie! - przyłożyła rękę do czoła. - Mój chłopak umiera. 
Niall tarzał się po podłodze. 
- Już widzę... jutrzejsze... pierwsze strony... gazet. Hahaha. - mówił Niall, krztusząc się śmiechem. - "Zabójstwo z premedytacją. Louis Tomlinson zamordowany przez dziewczynę Harry'ego Stylesa. Czyżby konflikt interesów?"
Nie no teraz to już nawet ja się śmiałam.  Jeszcze raz trzepnęłam Lou poduszką i usiadłam sobie koło Harry'ego, a on mnie objął i pocałował w głowę.
- Grzeczna dziewczynka. - szepnął mi do ucha.
- Aha. Jesteś pewien?
- Nie. - zaśmiał się.
Teraz śpiewać poszedł Liam z Danielle. 
Całkiem dobrze im szło. Spojrzałam na ławę. Połowy przekąsek już nie było.
Pociągnęłam Harry'ego za rękę do kuchni. 
- O co chodzi? - spytał.
- Przekąsek brakuje.
- Ach, tak.
- A ja muszę się napić wina.
Zajrzałam do lodówki. Stało tam gdzie je zostawiłam. Wyjęłam je z lodówki i nalałam trochę do kieliszka.
Upiłam łyk.
- Chcesz trochę? Bardzo dobre.
- Może później. - odpowiedział i zabrał się za robienie przekąsek.
Ja usiadła sobie na blacie kuchennym, oparłam się o ścianę i popijałam wino.
- Dawno się tak dobrze nie bawiłam.
- Ja też. 
Po 15 minutach wszystko było gotowe.
Podszedł do mnie i dał mi buziaka.
- Chodź do salonu. - powiedział.
- Zaraz. 
Zaczęłam go namiętnie całować, a on nie był mi dłużny. Jego ręce zawędrowały pod moją bluzkę. 
Przez przypadek strąciłam deskę do krojenia na podłogę. Rozległ się huk, ale my nie zwróciliśmy na to uwagi.
- Historia lubi się powtarzać, co? - spytała się Darcy, która opierała się o futrynę.
Widziałam, że ledwie hamowała śmiech. Za nią stał Zayn.
Fajnie, ten blat kuchenny zawsze jest skazany na niepowodzenie. 
Zeskoczyłam z blatu, zabrałam butelkę wina i kieliszki z szafki, a Harry przekąski.
Dar nie wytrzymała i zaczęła się z nas śmiać.
- Gdybyście widzieli swoje miny. - zanosiła się śmiechem. - Wyglądacie jak dzieci, którym zabrało się ulubioną zabawkę.
- No co ty nie powiesz. - mruknęłam.
Miała trochę racji, bo tak się czułam.
Reszta wieczoru minęła w miarę spokojnie, aż do chwili, kiedy Lou chciał zagrać w butelkę.
Lekko podchmieleni, chętnie przystaliśmy na to.
Pierwszy jako pomysłodawca kręcił Lou.
Wypadło na mnie.
- Prawda czy wyzwanie? - spytał.
- Prawda.
- Imię faceta, z którym chodziłaś i uważasz, że to był najbardziej nieudany związek.
- Igor. - odpowiedziałam.
Zakręciłam butelką. Wypadło na Zayna.
- Prawda czy wyzwanie?
- Wyzwanie.
Uśmiechnęłam się szeroko. Już ja mam dla ciebie idealne wyzwanie.
- Chodź tu.
Wyszeptałam mu na ucho co ma zrobić. Trochę go zaskoczyłam.
- Ok. 
Podszedł  do Darcy i pociągnął ją za rękę do kuchni.
- O co chodzi? - spytała. - Katherine, zatłukę cię. - powiedziała wchodząc do kuchni.
- Też cię kocham! Jeszcze mi za to podziękujesz. 
Nie było ich z 5 minut. Kiedy wyszli, mina Dar mówiła sama za siebie, za to Zayn był bardzo zadowolony.
- Zadanie wykonane. - uśmiechnął się do mnie i rzucił we mnie jej stanikiem.
- Dziękuję. Ooo, ładny. - odrzuciłam  mu stanik. - Trzymaj. To będzie twój łup wojenny.
- Ja też tak chce! - krzyknął Harry.
Wszyscy go zignorowali.
Zayn zakręcił butelką. 
Zrządzenie losu. Znowu wypadło na mnie.
- Wyzwanie. 
Podszedł do mnie i szepnął mi na ucho wyzwanie, przy tym głupio się uśmiechając.
- Zayn!!! Ja tego nie zrobię. W życiu.
- Twoje zadanie. Do roboty.
- Co ty jej kazałeś? - spytał zaciekawiony Niall.
- Zobaczysz. - nadal się uśmiechał.
Popatrzyłam na Malika i powiedziałam: 
- Głupek. Chodź Harry.
- Po co? 
- Zobaczysz.
Pociągnęłam go za rękę do mojej sypialni.
Kiedy już byliśmy w pokoju, Harry spytał się:
- On nie kazał nam uprawiać seksu, prawda?
- Nie, coś innego.
Podeszłam do niego i zaczęłam go całować.
- A mogłabyś konkretniej? - spytał między pocałunkami.
- Tak, mam zdobyć twoje bokserki.
- Mhm... Jak tak dalej pójdzie to na pewno będą twoje.
Położył mnie na łóżku i ściągnął moją koszulkę.
- Ale chcę coś w zamian.
- Co?
- Twoje majtki.
- Wykorzystujesz sytuację.
- Może i tak.
Dalej się całowaliśmy. Ze stanikiem już dawno się pożegnałam. 
- Masz ładne piersi.
- No co ty nie powiesz.
Teraz całował moją szyję, piersi, gryzł je lekko.
Czułam się jak rażona prądem, ale za to jakie to było przyjemne.
- Harry, przystopujmy trochę. Serio. To miało być tylko wyzwanie.
- Ok. - powiedział ze smutną miną.- Ale będziemy musieli to później dokończyć.
- Dobra. Dostanę te bokserki?
- Oczywiście, ale najpierw oddaj mi swoje majtki.
- Drań.
Ale zrobiłam ta jak chciał. Zdjęłam spodnie, on też swoje zdjął. Przyszła kolej na majtki.
Czułam, że jestem cała czerwona na twarzy.
Zamknęłam oczy i zdjęłam majtki.
Słyszałam jak wciąga powietrze.
- Mmm... Ładne widoki.
Otworzyłam oczy. On też już był bez bokserek.
No cóż... Natura hojnie go obdarzyła. Nawet bardzo.
Podał mi bokserki, a ja mu majtki.
Włożyłam jego bokserki.
- To kolejny etap wyzwania?
- No. Odegram się na nim za to. - spojrzałam na niego. - Ubierz się. Bo zaraz idziemy na dół. Podaj mi stanik.
- Nie, to też jest mój łup wojenny.
- Aha.
Poszłam do garderoby i wyciągnęłam T-shirt i ubrałam go.
- Tak ładnie było ci bez niego.
- Koniec gadania. Idziemy na dół.
Na dole wszyscy bawili się w najlepsze.
- Ooo, zobaczcie. Nasze gołąbeczki wróciły. - stwierdził Lou.
Wszyscy popatrzyli na nas.
Harry bardzo zadowolony z siebie usiadł, dumnie trzymając moją bieliznę.
- Zayn popatrz co dostałem? - pomachał ręką, na której dyndał się stanik i majtki. - Fajne wyzwanie.
- Dzięki.
- Wykonałam zadanie. To są jego bokserki.
- Wiem, byłem przy tym jak je kupował. - stwierdził Malik. - No to jesteśmy kwita.
- Nie było was ze dwadzieścia minut. - powiedział bardzo nietaktownie Lou.
Usiadłam na swoim miejscu.
Świetnie się bawiliśmy. Koło pierwszej, Darcy stwierdziła, że na nią już pora.
Zayn zaoferował się, że ją odprowadzi, na co ona chętnie przystała. 
Reszta towarzystwa siedziała do trzeciej nad ranem. (Bez Zayna, który, bardzo prawdopodobnie, został u Darcy w akademiku.)
Od ilości wypitego piwa i wina, szumiało mi w głowie.
Wszyscy zbierali się do wyjścia, ale stwierdziłam, że mogą nocować u mnie.
Harry położył się ze mną, Lou i Eleanor w pokoju gościnnym na dole, a Liam i Danielle w pokoju gościnnym na górze. Niall już od godziny spał na kanapie, przytulając paczkę chipsów.
Zdecydowanie udała nam się ta impreza.

11 komentarzy:

  1. Kath dusząca Louisa, wyzwania, Hazz i Kath w łóżku<3 awww, najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem? Taka tam moja chora wyobraźnia. :P
      Cieszę, że ci się podoba.:D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Poproś Zayna. :D
      To on ci go zabrał. :P

      Usuń
  3. Haha . Świetny rozdział. :D .

    OdpowiedzUsuń
  4. Heheheheh ! ;]
    Rozdział najlepszy ! ;p ;D
    Dobre było jak Kath dusiła Lou ... Jestem ciekawa czy między Darcy a Malikiem bd coś więcej .
    Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciepłe słowa.
      Z tym Lou to nie mogłam się oprzeć.
      Siedziało mi to w głowie od początku kwietnia.
      Co do twojego pytania, to nie wiem, nie wiem.
      Czas pokarze co się wydarzy.
      Buziaki. :*

      Usuń
  5. hahaha, dobry rozdział ;D
    Fajny pomysł z duszeniem xd
    Nie wiem jak wy, ale ja ciągle czekam na następne i następne ;)
    Pisz dziewczyno, jesteś w tym świetna <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny <3
    +fajne wyzwania dostali :D!! <3

    OdpowiedzUsuń